Aktualności

Dobra mama.

Czy jestem dobrą mamą?

Czy dobrze, że chodzą do przedszkola a nie uczą się w domu? Czy powinnam prowadzić biznes gdy dzieci są tak małe? Czy nie zaniedbuję czegoś w ich wychowaniu bo rozwijam swoje pasje? Czy może poczekać, odłożyć realizację swoich pragnień i być na 100% w domu? Czy nie popełniłam błędu szyjąc w domu? Czy dostatecznie dużo czasu spędzam z moimi dziećmi? Czy umiem wsłuchać się w ich potrzeby i podążać za nimi a nie za nich?

Te i tysiąc innych pytań stawiałam sobie zakładając Anielisko. Zadaje je sobie do tej pory. Rozmawiam z mężem, analizuję, spisuję potrzeby moje i rodziny, czytam książki o relacjach i dużo się modlę by moje powołanie do bycia mamą kwitło i dawało wzrost moim dzieciom. Jednak nadal przychodzą wątpliwości, rozterki, i ciągle pytania czy dobrze robię ? W pracy nad sobą odkryłam, że zabija mnie porównywanie się. To ono powoduje, że z pytań przechodzę do poczucia winy. To porównywanie się powoduje we mnie strach, że czegoś nie zrobiłam, nie dopilnowałam lub zrobiłam czegoś za dużo dla siebie i jestem egoistką. Balans. Równowaga. Nie jest łatwo ją złapać poruszając się w wielu przestrzeniach. Z perspektywy czasu widzę jak wiele dobra przyniosło mi Anielisko. Na początku było moją terapią-zapomnieniem, ucieczką od ciążowo poporodowych przeżyć (potem i tak musiałam to przepracować ale miałam na to więcej czasu i nabrałam dystansu), potem dodawało mi motywacji do działania w domu, we wspólnocie – odkryłam misję a następnie stało się źródłem dochodu i możliwością na rozwój zawodowy. Przez cały czas widziałam jak błogosławi mi Bóg. Zadając sobie te wszystkie pytania, już bez porównywania się, doświadczałam prowadzenia Bożego. Po modlitwie miałam pokój serca, zapewnienie, że to dobra droga. Ktoś niespodziewanie napisał mi wiadomość, że czyta, widzi, podziwia aniołki. Gdy już brakowało mi na materiał dostawałam z dnia na dzień duże zlecenia z których zapełniłam zapasy i jeszcze zostawało…ktoś inny wysłał kartkę, ktoś poklepał po ramieniu, ktoś dał dobre wskazówki, ktoś zaproponował wywiad lub list do książki.. Boży marketing normalnie 😊

Pytania zadaję sobie nadal, jednak nie wpędzają mnie już w poczucie winy. Na pytania “jak sobie radzę? , lub jak ja to robię? ” Odpowiadam niezmiennie : Po swojemu, Ty znajdź swój sposób.

To nie chodzi o to, że znalazłam perłę, którą nie chcę się podzielić. Chcę się dzielić jednak nie wszystko możesz przeszczepić do swojego życia. Ja nie mogę wykorzystać wszystkich sposobów, które są w książkach, w doświadczeniach innych. Mogę wziąć to na mój sposób, przełożyć na moją sytuację jednak w konsekwencji chcę znaleźć swój sposób na ogarniecie szycia i życia. Pytania, wątpliwości są dobre gdy powodują w nas refleksję. Ja zatrzymuję się nad nimi i szukam rozwiązań, wpatruje się, co mi przynoszą i w którym kierunku popychają. Dlatego Anielisko jest takie a nie inne, bo jest moje, bo właśnie w ten sposób chcę układać moje życie. Nie szyję na targi, nie nam zapasów ani produktów od ręki, promocji i obniżek cen, nie mam sklepu internetowego ani stacjonarnego. Ułożyłam sobie system szycia, który odpowiada mi i mojej rodzinie, w którym znajduję czas by się rozwijać osobiście i budować relacje z rodziną. Czy tak już zostanie? Nie wiem. Zmieniam się, moje dzieci rosną, potrzeby mojej rodziny zmieniają się, zmienia się popyt na handmade i moje motywacje. Ktoś inny, kto szyję, dzierga lub wyszywa robi to inaczej? To dobrze. Ktoś ma sklep internetowy? Dobrze. Ktoś wprowadza nową maskotkę? Dobrze. Ktoś rozwinął biznes w rok? Ktoś zaczyna szyć anioły? Dobrze. A ja? Ja też robię dobrze. Nie zazdroszczę, nie porównuję się, idę własnym tempem. .. Chcę się rozwijać, by było mi dobrze a nie, bo ktoś robi lepiej to ja też muszę. Chcę się rozwijać dla samej siebie, chce się inspirować, szukać, uczyć się.. Może po drodze zainspiruję Ciebie.. Ah. Pisałabym i pisała, ale może na tym wystarczy.

Możliwość komentowania Dobra mama. została wyłączona