Aktualności

Jak ja to ogarniam?

Dwa lata temu (rany jak to szybko zleciało!) napisałam o moim codziennym sz(ż)yciu, o Anielisku i trójce małych dzieci, o ogarnianiu tego wszystkiego.  https://anielisko.com/moje-codzienne-zszycie/

Pisałam tam wtedy i podtrzymuję nadal, że Anielisko jest pełne ufności. Ufam, że Bóg ma plan dla tego, mojego, małego biznesu. Plan, który nadal odkrywam a to realizuje się przez to, że : „gdy się nie modlę to się modlę”  Modlę się w czasie przeznaczonym na modlitwę, ale też później, całym moim dniem, wszystkim co robię w danej chwili, modlę się szyjąc. To znaczy, że wszystko cokolwiek robię staram się oddawać Bogu – moje pasje, talenty, pragnienia, zmęczenie- by jednocześnie wsłuchiwać się czy to jest dobra droga. Zaufanie Bogu jest moim podstawowym sposobem na ogarnięcie tego wszystkiego.

Niezmiennie jednak słyszę pytania jak ja to robię. Jak daję sobie radę teraz, na kwarantannie, jak radzę sobie z szyciem i pracą Pawła w domu, jak ogarniam szycie i jeszcze mam czas i na kreatywne spędzenie czasu z dziećmi. Te pytania ostatnio mocno pracują w moim sercu. Chciałabym dać prostą odpowiedź: robię tak i tak. W tekście sprzed dwóch lat opisuję mój dzień (wrzucam go w komentarzu) jednak pisze tam, że nie wiem. Tak, nie wiem jak to do końca wytłumaczyć.. I myślę, że nie ma złotej rady, planu, wytycznych by założyć i prowadzić biznes z małymi dziećmi.
Dziś chciałaby dopisać do tych słów, że to jest mój sposób a Ty możesz odczuwać to zupełnie inaczej. Ja jestem zdecydowanie introwertykiem, uwielbiam spędzać czas sama ze sobą lub z najbliższym otoczeniem czyli.. mężem i dziećmi. Anielisko idealnie wpasowuje się w moje potrzeby- mam przestrzeń do bycia sama ze sobą szyjąc a przy tym czerpię radość i spełnienie przebywając z dziećmi w domu. To jestem ja. Mam taki a nie inny charakter, upodobania, sytuację życiową, wsparcie męża i czesami dziadków. Mam dzieci, które pobawią się same przez godzinę a ja poszyję sobie lub napisze tu co mi w sercu gra. To jestem ja. 😊

Odpowiedzią na te wszystkie pytania jest po prostu fakt, że to moja droga, Boży plan ma moje życie. Twój może być zupełnie inny lub podobny jednak nie będzie taki sam.

Zmieniło się we mnie bardzo dużo, gdy przestałam się porównywać. Staram się bardzo, bo to dla mnie trudna sztuka, jednak dużo więcej jestem w stanie zrobić, osiągnąć, dokonać gdy nie porównuję się. Nie porównuję mojej urody, sytuacji, dzieci, bycia mamą. Szukam natomiast tego co jest moje, wsłuchuje się w to, co wkłada w moje serce Duch Święty. To uwolniło mnie też do brania odpowiedzialności za moje postępowanie, nie usprawiedliwiania się, bo ja to mam gorzej, ja to napewno tego nie zrobię, bo nie mam takich możliwości jak ktoś inny, ja też tak potrafię, nie jestem gorsza od.. Nie.
Ja jestem Julita- trochę skryta, na ogół wesoła, lubię spacery w letnim deszczu i las. Szyję anioły. 😇

Więc jak sobie radzę? Po swojemu. 😊
Ty, drogi anielski czytelniku znajdź swój własny sposób – uda się – z Nim wszystko jest możliwe! 😁

Możliwość komentowania Jak ja to ogarniam? została wyłączona