Aktualności

Małe cuda codzienności

Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny. (Łk 16, 10)
 
Czekam na cud. Cud zdrowia, cud domu, cud błogosławieństwa materialnego. Czekam na rzeczy wielkie. I dobrze bo, nasz Bóg jest wielki i wielkich rzeczy dokonuje. Tylko. Jak tak będę czekać na wielkie bum w moim życiu, to tak sobie myślę, że mogę przegapić prawdziwy cud. Bo co oznaczają wielkie dzieła Boże? Wielkość stworzenia świata? Wielkie uzdrowienie? Wielkie nawrócenie? Myślę, że tak, ale też wielkim jest małe.
 
Wielka jest miłość Boga względem mnie i Ciebie.
 
Takie “małe” kocham jest tak potężne i może zmienić życie. Takie poprostu “Ja jestem”, które słyszysz na modlitwie, dodaje nadziei. Telefon “jak się masz?” uwalnia od samotności. Takie zapewnienie “pomodlę się”, dodaje siły gdy nie masz siły na modlitwę. Takie z głębi serca: mamo przykryć Cię kocem?. Takie nic a tak ważne.
 
Na wielki cud składają się małe cuda codzienności.
 
Byłabym bardzo zgorzkniała gdybym codziennie nie ufała Bożej miłości. Jestem tego pewna. A ostatnio się zastanawiam, co by było z moim życiem, gdybym nie była w bliskiej relacji z Jezusem? Gdy przytłacza mnie choroba, permanentne zmęczenie, problemy w relacjach, finanse, brak rozwiązań. Serio, co by było?? Trochę siebie znam i raczej bym się załamała, chociaż nie jest tak strasznie…
 
Moje małe cuda codzienności to wielkie działanie Boga w moim życiu. To tak jak puzzle. Nie dostaję złożonej układanki, tylko puzel po puzlu układam i wyłania się obraz.
Modlitwa po modlitwie i widzę działanie Boga w moim życiu. Dziękczynienie po dziękczynieniu i zaczynam zauważać jak dużo mam.
 
Takie przemyślenia do małej Rosalinki 😇
Małe jest piękne 😍
 
Miłego dnia anielscy ! Niech ten dzień przyniesie WIELE małych, pięknych cudów.
Możliwość komentowania Małe cuda codzienności została wyłączona