Świadectwa

Odkop swój talent

Wiele razy słyszeliście Przypowieść o talentach (Mt 25, 14-30)                                                                                                  To historia o człowieku, który wezwał do siebie swoje sługi,i dał każdemu talenty. Jednemu dał  pięć talentów, drugiemu – dwa, trzeciemu- jeden. Ten, który otrzymał najwięcej, puścił pieniądze w obrót i pomnożył majątek. Podobnie postąpił drugi sługa. Jednak trzeci  schował jeden talent, zakopując go w ziemi. Po przyjeździe pan ucieszył się słysząc, że dwaj słudzy pomnożyli jego pieniądze. Wyrzucił natomiast tego, który nie zainwestował talentów, ponieważ uznał, że ten zmarnował okazję.

Za życia Jezusa słowo „talent” miało zupełnie inne znaczenie niż to, którego dziś używamy.  Talent był jednostką wagi i wynosił około 35 kilogramów, więc naprawdę dużo! Dziś mówimy o talentach, które Bóg daje każdemu człowiekowi.

Moje szyciowe talenty nie były oczywiste ale jak się okazuje nie tylko moje. Karola poznałam podczas wystawy “Przez Twórczość Bliżej Stwórcy”, na której prezentowaliśmy swoje prace. Wystawa miała na celu pokazanie jak Bóg działa w naszej twórczości. Przeczytajcie historię Karola:

“Nazywam się Karol Pawelski i chciałbym przedstawić moją drogę rozeznawania talentów.
Będąc małym chłopcem od zawsze miałem zacięcie techniczne. Mając około 7 lat chciałem zszyć rozprutego misia, ale mama powiedziała, że nie da mi igły, gdyż bała się, że mogę ją zrobić sobie krzywdę. Szukając rozwiązania znalazłem kawałek drucika miedzianego, z którego wykonałem prowizoryczną igłę, którą zszyłem misia 😉
W dzieciństwie bardzo lubiłem rysować ołówkiem- głównie postacie z kreskówek. Nie ciągnęło mnie do kolorowych rysunków. Mój zapał zatrzymały słowa brata, który stwierdził, że brzydko rysuję. Zaniechałem działań artystycznych, gdyż “nie potrafiłem” rysować.
Przechodząc chrześcijański kurs ALPHA podczas modlitwy wstawienniczejh osoby modlące się za mnie miały obraz przypowieści o talentach. Dla mnie było to zastanawiające, co takiego zakopałem w swoim życiu, co takiego…?
Do talentu plastycznego wróciłem w 2018 roku. Przeglądając internet napotkałem na urządzenie zwane pirografem. Służy ono do wypalania drewna poprzez nagrzany metalowy grot. Po zakupie wypalarki,pierwszą “rzeczą” wykonaną był krzyż, na którym wypaliłem symboliczny obraz Jezusa ukrzyżowanego. Było to mistyczne przeżycie – nakładając kolejne rany na drewno czułem, jak bym sam te rany zadawał. Te poczucie towarzyszyło mi przy kolejnych dziełach.
Właśnie teraz widzę, jak Bóg pomógł mi dokopać się do złoży talentów, dając mi siłę do ich realizacji i towarzyszy mi w sukcesach i porażkach.
Bóg , przez modlitwę dodaje mi siły, mam nowe pomysły – żeby tylko doba trwała 48 godzin…”

Podobnie było też u mnie. Nie od rzazu nauczyłam się szyć, pisać, tworzyć Anielisko. Krok po kroku, modlitwa za modlitwą i wszystko się układało. Karol cały czas próbuje i się rozwija.

Nie zakopuj swoich talentów, daj im się rozwijać …niech zakwitną! Nie poddawaj się, próbuj, krok za krokiem 🙂

 

Możliwość komentowania Odkop swój talent została wyłączona