Aktualności

Praca daje mi nowe perspektywy a porażka mnie nie determinuje.

“Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywał, będziesz szczęśliwy i dobrze ci będzie” Ps 128, 2

To słowo wyryło się w moim sercu jak założyłam Anielisko. Zaczęłam szyć ucząc się z Youtubem,  dzień po dniu doskonaliłam wykroje,  uczyłam się godzić czas z rodziną i moje anioły. Jestem pracusiem, lubię coś robić i wiele w życiu przepracowałam i to ciężko. Jestem wdzięczna, za każdy wysiłek który przeszłam, za każde niepowodzenie, trudność. To mnie ukształtowało. Dziś jestem szczęśliwa i jest mi dobrze. Jednym z owoców mojej pracy rąk jest moja nowa maszyna 😍 Pierwszą dostałam w prezencie o rodziców męża ( dziękuję 🙌). Była to najprostsza maszyna, ale na niej nauczyłam się szyć. Dziś po wspaniałych wakacjach czas ruszyć do pracy w sposób nowy i z nowym sprzętem 😁 Ach 😍 Zaczynałam od prześcieradła i nici od babci. Dziś mogę kupić nowy materiał, wiele dodatków, dobrać nici i umilić Wam otwieranie paczek drobnymi gadżetami. Anielisko nie było by dziś takie gdybym się poddała 3 lata temu, gdy nie miałam nic a bardzo chciałam mieć. Wiele uszytych przeze mnie rzeczy nie widzieliście, bo nie wyszły tak jak tego chciałam, wiele z tego co mi wydawało się fajne nie przeszło dalej, bo Wam się nie podobało. Wiele prucia, poprawek, pęknięć. Niepowodzenia to też Anielisko, ale pokazują mi czy to dobra droga, a jeśli nie to mogę to zmienić 😇 Wiele razy gdy już po ludzku traciłam chęci i zastanawiałam się czy to ma sens- to całe szycie i dzielenie się życiem, swoim doświadczeniem wiary, dostawałam wiadomości, które uskrzydlały ❤️ Ciężka praca i dobrzy ludzie wokół oraz morze modlitwy i tyle samo zaufania to to, co sprawiło, że jestem szczęśliwa

Gdy dostałam pierwsze zlecenie na fartuch medyczny byłam przerażona.. Nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Konstrukcja szycia ubranek dla bawełnianych lalek różni się znacznie od szycia tradycyjnych ubrań. Przeszukałam cały internet i znalazłam trochę ogólnodostępnych wykrojów, które dopasowałam do swoich potrzeb, jednak dopiero za 5 razem udało się stworzyć medyczny fartuch dla anioła. Za krótki, pęknięty, odstający, niedopasowane rękawy, za małe kieszenie.. Szycie i prucie aż się udało 😁 Dziś z jeszcze większą radością przyjmuję zamówienia na lekarskie anioły, ponieważ mam już gotowy wykrój ale dlatego też, że wiem ile cierpliwości i wytrwałości mnie to kosztowało by osiągnąć ten efekt. I tak po raz kolejny potwierdziłam w sobie to, że porażka mnie nie determinuje. Porażka pozwala ujrzeć coś w innym świetle, poprawić, zmienić kierunek, poszukać innych rozwiązań.. Niezniszczalne hasło “Padłaś? Powstań, podnieś koronę i idź dalej.” Leżąc (w różnych trudnych sytuacjach życiowych) też mogę zobaczyć coś z innej perspektywy 😅 Uczę się. Nieustannie uczę się żyć, szyjąc bawełniane anioły. Taka lekcja sz(ż)ycia

Możliwość komentowania Praca daje mi nowe perspektywy a porażka mnie nie determinuje. została wyłączona