Świadectwa

Tak się składa, że jestem wcześniakiem

To świadectwo zainspirowało mnie do uszycia Rosalinki, małego aniołeczka, mieszczącego się na dłoni. Projekt Rosalinka nie jest jeszcze do końca zrealizowany, Potrzebujemy z Magdą wsparcia. Mianowicie: bardzo bym chciała by takie Rosalinki, gościły w szpitalach gdzie są wcześniaki, by mały człowieczek, który za wcześnie wyszedł z maminego brzucha miał modlitewne wsparcie i małą Rosalinkę. Nie wiem do końca jak to zrobić i jak rozwiązać wię zostawiam ten pomysł tutaj. Może ktoś z Was zapragnie uczestniczyć w tym projekcie.. Przeczytajcie świadectwo Magdy 🙂
“Jestem Magda i tak się składa, że jestem wcześniakiem. Urodziłam się w 29tc, w związku z tym ponad dwa miesiące musiałam spędzić w inkubatorze. Działo się to w 1993 r. więc kangurowanie, bliskość Rodziców przy wcześniaku, nie były czymś oczywistym (tak jak dziś). Przez wiele dni byłam więc sama. Później , już w dorosłym życiu, kiedy myślałam o tamtym czasie , towarzyszyła mi pustka, nie miałam zdjęć jako noworodek w rękach Rodziców, wiedziałam, że tuż po urodzeniu nikt mnie nie dotykał, czułam , że tamten etap mojego życia (pierwszy, tak ważny) wiąże się z pustką.
Pewnego dnia zwróciłam się z tą sprawą do Jezusa, powiedziałam Mu na modlitwie, że skoro ja nie wiem, co się wtedy ze mną działo, to proszę , by On opowiedział mi o tamtych dniach, jak wyglądały z Jego perspektywy. Dostałam wtedy słowo z Księgi Ezechiela :
Oto przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię. Był to twój czas, czas miłości. Rozciągnąłem połę płaszcza mego nad tobą i zakryłem twoją nagość. Związałem się z tobą przysięgą i wszedłem z tobą w przymierze – wyrocznia Pana Boga – stałaś się moją. Obmyłem cię wodą, otarłem z ciebie krew i namaściłem olejkiem. Następnie przyodziałem cię wyszywaną szatą, obułem cię w trzewiki z miękkiej skórki, opasałem bisiorem i okryłem cię jedwabiem. Ez 16, 8-11 .
Zrozumiałam, że w tym czasie, który odbierałam jako czas całkowitego porzucenia i samotności, to sam Jezus dostrzegł mnie, zaopiekował się mną, pokochał mnie właśnie wtedy. Wtedy też nazwał mnie „swoją”. Nie byłam już więc samotna! Byłam z Nim. Jezus jest kimś bliskim, kochającym, kimś, kto zauważył mnie jako pierwszy!”

 

Możliwość komentowania Tak się składa, że jestem wcześniakiem została wyłączona